Opinia maratończyka

NNie bez kozery nazywacie Waszą strawę “jedzeniem mocy”, jadłem przed długimi wybieganiami po lesie i przez cały czas treningu czułem energię, spadku mocy nie odnotowałem, nawet przy mega zajeżdżających biegach, mogę powiedzieć paradoksalnie, że z każdym kilometrem biegu moc i ochota do walki wręcz rosła. Ogromne uczucie głodu, przeważnie dopadało mnie pod koniec treningu, a po Waszym kotlecie, które przyrządzałem głównie z batatami i szpinakiem, uczucie sytości utrzymywało się jeszcze do godziny po treningu.

Finałowym sprawdzianem dla Waszego smakowitego gastro był maraton, przed, którym posiliłem się Sunra i paliwo od Was spełniło moje oczekiwania, zarówno energetycznie, ale co było dla mnie b. ważne przy tak długim biegu, mimo “podskakiwania bebechów ” przez kilka godzin biegu, nie miałem żadnych problemów gastrycznych.

Moim zdaniem optymalnie dobraliście składniki do kotleta mocy. Bardzo polecam, Wasze jedzenie, szczególnie sportowcom wytrzymałościowym, gwarantuję, że nie odetnie Wam zapłonu. Ahoj ! Nie ma że to tamto! Siła !:):):):

Leoś